Przejdź do treści

Białystok może pochwalić się wyjątkowym położeniem na mapie Polski. Jednak o ile Puszcza Knyszyńska i dolina Narwi są coraz lepiej opisane, to dzikie miejsca w Białymstoku, gdzie można odnaleźć prawdziwe przyrodnicze perełki, znajdujące się praktycznie na wyciągnięcie ręki w strefie miejskiej, są wciąż mało poznane. Rezerwat „Antoniuk”, okolice dojlidzkich stawów, Zwierzyniec, otwierają listę miejsc wartych odwiedzenia, ale nie jedynych. Okazuje się, że nawet w bliskim sąsiedztwie blokowisk zobaczymy bociana czarnego, usłyszymy derkacza lub spotkamy łosia. Zapraszam Was do poznawania dzikiego oblicza Białegostoku.


Ptaki drapieżne w Białymstoku

Czasami nad Białymstokiem pojawi się bielik. Gnieżdżą się myszołowy, jastrzębie, krogulce, błotniak stawowy. Jednak ptakami drapieżnymi nie są wyłącznie ptaki szponiaste – podkreśla ornitolog, dr Paweł Mirski z Komitetu Ochrony Orłów, z którym spotkałem się na rozmowę o skrzydlatych drapieżcach. Paw…

A w Białej znów pływają ryby

Rzeka Biała w czasach mojego dzieciństwa i młodości nie kojarzyła się z czystą wodą. Trafiały do niej różne zanieczyszczenia, zabarwiając miejską strugę na różne kolory. Ryby w Białej? To było wtedy trudne do wyobrażenia. „Białka,” jak o niej mówiliśmy, nie cieszyła się dobrą opinią. Sytuacja się zm…

Lepszy wróbel w mieście

Lepszy wróbel w mieście niż jego brak lub gołąb na dachu, można byłoby sparafrazować słynne powiedzenie. Ten sympatyczny mieszkaniec Białegostoku już dawno skradł moje serce. Wróbel potrafi być niezłym spryciarzem, skoro przez tyle lat udawało mu się przetrwać w pozornie niesprzyjającym środowisku. …

Duże zwierzę

Łoś jest bez wątpienia największym dzikim ssakiem, który odwiedza Białystok. Przypomina nam o tym, jak łatwo możemy zepsuć świat przyrody. Bo tylko w XX wieku łosia mogliśmy stracić bezpowrotnie i to dwukrotnie. Zacznijmy od wyjaśnienia powodu wizyt w miejskiej przestrzeni. Dzięki wprowadzeniu morat…

Pechowiec z Kolchidy

Kiedy zacząłem przygotowywać się do pisania o bażancie, długo myślałem nad właściwym tytułem. Nie jest to gatunek rodzimy. Nie jest tak dobrze dostosowany do przetrwania w naturze, w warunkach panujących w Polsce. Gdyby nie ludzie, którzy chcieli mieć egzotyczny gatunek do polowań, nie byłoby bażant…

Czupurny jak łyska

Bardzo lubię łyskę. Za jej swoistą draczność, ale i odwagę, kiedy potrafi przegonić o wiele większego łabędzia. Uznawana za pospolitą, dziś jest już średniolicznym gatunkiem w Polsce. Pojawia się również na białostockich stawach. Nie jest aż tak często obserwowana jak opisywana już przeze mnie na ła…