Przejdź do treści

średziński

Wiesiołek

U schyłku jesieni i na początku zimy celowo wypatruję charakterystycznych badyli. To badyle wiesiołka, których nasiona przyciągają ptaki, wśród nich gatunek, który dodaje koloru burym dniom  – szczygły. Podobno wiesiołek był nazywany nocną świecą, i to dlatego, że jego kwiat rozwija się wieczorem – z… Dowiedz się więcej »Wiesiołek

Miejski obszar chroniony

W Białymstoku wciąż brakuje kilku obszarów chronionych. Pomimo zgłaszanych propozycji nie powstały, a czas działa najczęściej na ich niekorzyść. Im dłużej zwleka się z decyzjami, tym trudniej potem utworzyć taki obszar. Tam, gdzie przyrodnicy mówili o potrzebie ochrony, mogła już wejść zabudowa. Białystok nie jest… Dowiedz się więcej »Miejski obszar chroniony

Wielka Płyta

Jako wychowanek Wielkiej Płyty, przez kilkanaście lat rezydent z dziesiątego piętra, z widokiem na Puszczę Knyszyńską, elektrociepłownię i miasto, mogę potwierdzić, że Wielka Płyta była zawsze pełna życia. Nie mam tu na myśli wyłącznie ludzi mieszkających w Wielkiej Płycie. Otaczało nas wiele innych gatunków. O… Dowiedz się więcej »Wielka Płyta

Martwe drewno

Po co nam martwe drewno? „Gnije, nikomu się nie przydaje” – można usłyszeć, kiedy ktoś opisuje las, gdzie zostawia się drzewa na pniu, pozwala się im na nim umrzeć, a potem zostawia, żeby rozpoczęły swoje drugie życie. Można mieć i inne podejście do takiego lasu.… Dowiedz się więcej »Martwe drewno

Szczaw i mirabelki

Szczaw i mirabelki zrobiły w Polsce „zawrotną” karierę dzięki słowom pewnego polityka, który powiedział: Mirabelki jedliśmy, wyjadałem szczaw z nasypu. I wszyscy byli najedzeni. A teraz te owoce leżą na ziemi. Szczawiu nikt nie zjada. Oczywiście w zacytowanym przypadku ważny jest kontekst, a ten dotyczył… Dowiedz się więcej »Szczaw i mirabelki

„Dziczki”

Mówiliśmy na nie dziczki, ulęgałki, chociaż są jabłoniami i gruszami. Nie jadło się ich wiele, ale obgryzało skórkę. Często niedoceniane rosną wciąż wśród nas. Pięknie dziczeją na naszych oczach, chociaż wiele z nich wywodzi się z odmian stworzonych przez człowieka. Najwięcej sprzeczności odnajdziemy w jabłoni.… Dowiedz się więcej »„Dziczki”

Różne oblicza wierzby

Jej płacząca forma wpisuje się w najczęstsze wyobrażenie o wierzbie. Może być drzewem, krzewem, może mieć formę płaczącą. Te rodzime i te, które przywędrowały do nas ze szkółek i sklepów z sadzonkami, tworzą mieszańce i potrafią zaskoczyć. W Polsce stwierdzono występowanie 28 rodzimych gatunków wierzb… Dowiedz się więcej »Różne oblicza wierzby

Stawy Marczukowskie

Stawy Marczukowskie wpisały się na stałe w miejski krajobraz i opowieści. Nasłuchałem się od starszych białostoczan, jak to w powojennych latach, w czasach PRL, chodzili tam popływać i łowić karasie. Nie wiem ile w tym prawdy, ale dziś miejsce to dość radykalnie zmieniło swój wygląd.… Dowiedz się więcej »Stawy Marczukowskie

Park Dojlidy

Park naturalistyczny w Dojlidach wokół Pałacu Lubomirskich jest wciąż uznawany za jeden z najciekawszych przykładów tego typu założeń na Białostocczyźnie. Chociaż w ostatnim wieku historia obeszła się z nim dość bezlitośnie, to stanowi dobry przykład tego, jak ważne jest zachowanie takich terenów dla przyrody w… Dowiedz się więcej »Park Dojlidy

Modrzew

Jest tym iglastym drzewem, które poznamy po tym, że gubi swoje igły na zimę. Jesienią efektownie się wybarwia i zamiast zieleni obsypuje się złotem, a potem zrzuca i to złoto. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska pisała: Na niebotycznym modrzewiu,modrzewiu o lekkich włosach,który się w światła zarzewiukołysze i w… Dowiedz się więcej »Modrzew