Przejdź do treści

Drzewa z Janowa

Janów jest znany przede wszystkim z tkaniny dwuosnowowej. Tymczasem jego herb zdradza prawdziwą naturę ziemi janowskiej – są na nim dąb i wilk. Bo to miejsce jest ściśle powiązane z lasem, w którym do dziś rosną olbrzymie drzewa. Wilki też się tutaj pojawiają. O przyrodniczym dziedzictwie Janowa opowiedziała mi miejscowa radna, Marta Nobert.

Naszą wędrówkę w Janowie zaczynamy Wilczym Tropem Janowskim, jak Marta nazwała swój projekt trasy turystycznej w pobliskiej Puszczy Knyszyńskiej i w jej pasku, który odchodzi od tego wielkiego lasu na północ, łącząc go z doliną Biebrzy.

Moja rozmówczyni pochodzi z Janowa. Tu się wychowała i spędziła większość swojego życia. Od paru lat jest też radną w gminie. Jak podkreśla, janowski samorząd należy do stosunkowo młodych, jeżeli chodzi o wiek osób zasiadających w radzie. Niestety nie zawsze zaangażowanie w politykę, nawet na szczeblu lokalnym, oznacza troskę o przyrodę. W przypadku Marty jest zupełnie inaczej. Ochrona przyrody, a konkretniej dbanie o stare drzewa rosnące w tej okolicy to dla niej ważna życiowa misja. Pytam, skąd się u niej wzięła miłość do lasu. Marta wyjaśnia:

Zrodziła się już wiele lat temu. Może dlatego że z mężem bardzo lubimy podróżować. Dużo też jeździmy rowerami i jak zaczęliśmy odwiedzać ten nasz las, Puszczę Knyszyńską, to przede wszystkim szukaliśmy nowych dróg i miejsc. W rezultacie każda ścieżka rowerowa czy piesza jest przez nas zjeżdżona. Jak idziemy z przyjaciółmi do lasu, to ja już wiem, że mogę poprowadzić w tę czy w drugą stronę, bo jestem pewna, że się nie zgubię.

Miłość do lasu sprawiła, że kiedy Marta została radną gminy Janów – a jest to jej pierwsza kadencja – postanowiła się zająć najstarszymi drzewami w swojej okolicy. Okazało się, że podczas realizacji planu ochrony starych dębów nie będzie osamotniona. Dołączyła do niej inna janowska radna – Marta Cilulko.

To ona powiedziała mi, że w jej sąsiedztwie zamieszkał pan Jędrzej, pasjonat przyrody, który kupił zabytkowy budynek starej szkoły za lasem, w Lebiedzinie. Umówiliśmy się z nim na spacer w lesie i to on zaprowadził nas do tych największych drzew w okolicy. W ten sposób pomysł zaczął skutkować konkretnymi działaniami. Chciałam powiązać promocję naszej gminy z tym, że jedna trzecia jej powierzchni leży w Puszczy Knyszyńskiej, więc warto byłoby pokazać ludziom, że jest to fajne miejsce do spędzania czasu i przede wszystkim odkrywania takiego jeszcze nieznanego lasu. Bo ten las jest inny od pozostałej części puszczańskich drzewostanów. Mamy tutaj wiele różnych gatunków, w tym dęby. Chcę to ludziom pokazać. Uświadomić im, że mamy wciąż takie wspaniałe miejsca i nie trzeba jechać na drugi kraniec Polski, żeby coś fajnego zobaczyć.

Marta wpadła też na pomysł, jak zachęcić ludzi do odwiedzenia lasu. Jak mi opowiada:

A skoro są drzewa, to pomyślałem o ich połączeniu ścieżką. I do tego ten nasz herb Janowa jest z dębem i wilkiem. Stąd nazwa szlaku – Wilczym Tropem Janowskim. Punkt startowy znajduje się w Janowie, ale będzie można zacząć spacer również w innym miejscu, bliżej lasu, w Rudawce. Najwytrwalsi mogliby zrobić pętlę, wykorzystując nie tylko nową ścieżkę, ale i istniejący czerwony szlak turystyczny. Z lasu wyjeżdżałoby się przed Podłubianką i stamtąd można by wrócić rowerem do Janowa. Oczywiście trasa będzie również dostępna dla pieszych amatorów puszczańskich wędrówek. W tym celu spotkaliśmy się z pracownikami Nadleśnictwa Czarna Białostocka, które zarządza obszarem, na którym rosną drzewa. Część z nich, dokładnie trzy, w tym nie tylko dęby, bo jest tam też jeden grab, to już pomniki, ale inne także mogłyby zostać objęte tą formą ochrony. W tamtym czasie razem z innymi radnymi wybrałam się w teren. Pomierzyliśmy wszystkie 15 drzew, do których będzie prowadzić ścieżka. Każde zostało opisane, ale jak dotąd nadleśnictwo zgodziło się tylko na dwa zaproponowane przez nas pomniki przyrody. Po rozmowach z leśnikami złożyliśmy wnioski, by te dwa dęby mogły zostać ustanowione pomnikami w naszej gminie. Obwód najgrubszego z drzew to ponad 630 centymetrów – i ono jest już pomnikiem przyrody. Wśród wytypowanych przez nas okazów rosnących przy ścieżce jest też drzewo o obwodzie 580 centymetrów, które wciąż nie ma statusu pomnika. W Polsce to rada gminy decyduje o tym, czy dojdzie do objęcia taką formą ochrony, ale tylko, jeśli zgodzi się na to zarządca tego terenu, czyli w tym przypadku nadleśnictwo. To jednak nie koniec naszych działań.

Marta ma nadzieję, że już niedługo uda się zrealizować jej pomysły i ustanowić nowe pomniki przyrody[1]. Jak mi opowiada:

Chcemy zwołać uroczystą sesję rady gminy i nadać imiona drzewom. W ten sposób przetrwa pamięć o ludziach i dęby, które otrzymają takich patronów. Mam też nadzieję, że już w 2026 roku będzie można wędrować naszą ścieżką. Nadleśnictwo wyraziło zgodę na jej poprowadzenie. Ma też przygotować parking w Rudawce. A ja wciąż myślę nad kolejnymi patronami dla drzew, które rosną w naszej gminie. Jestem przekonana, że powinniśmy się chwalić tym, co mamy. Pokazywać ludziom z całej Polski nasze przyrodnicze skarby. Mam jeszcze pomysł na nową ścieżką rowerową w kierunku Romanówki, gdzie niedawno powstał rezerwat przyrody.

Marta przyznaje, że wciąż trafia na ciekawe drzewa: Najwięcej perełek odnajdujemy zimą, kiedy chodzimy z mężem i znajomymi po lesie. Drzewa nie są tak ukryte jak latem i można wypatrzyć ładne okazy. Jestem też przekonana, że las jest naturalnym lekarzem duszy. Spędzanie wolnego czasu wśród drzew jest sposobem na zadbanie o swoje zdrowie. Mam znajomych z różnych stron Polski. Kiedy przyjeżdżają nas odwiedzić, a my pokazujemy im nasz las i janowskie drzewa, wracają zachwyceni.

Już niedługo ścieżka prowadząca do wielu odwiedzonych przez nas drzew stanie się oficjalną trasą turystyczną. Ale to nie koniec planów Marty – teraz myśli o kolejnych szlakach pieszych i rowerowych. Jak mówi, w okolice Janowa ściągnęło już sporo ludzi z innych regionów Polski. Szukają spokoju – i go znajdują. Dzięki osobom takim jak Marta Nobert usłyszymy o Janowie jeszcze nie raz. Po tym, co mi pokazała, jeszcze mocniej trzymam kciuki za nią i sukces jej inicjatyw.


[1] W listopadzie 2025 r. Rada Gminy Janów w czasie uroczystej sesji podjęła uchwały w sprawie ustanowienia nowych pomników przyrody i nadania imion wybranym drzewom.

Paweł Średziński

Fragment „Czułego przewodnika po świecie drzew”. Tekst przewodnika został napisany dzięki stypendium artystycznemu Marszałka Województwa Podlaskiego.

Roześlij dalej!