Przejdź do treści

Nasza podmiejska Puszcza

Mamy ją tuż za progiem. Otacza Białystok swoją zieloną poduszką od północy i wschodu. Jednak wciąż nie jest tak powiązana z życiem naszego miasta jak Puszcza Kampinoska połączona z Warszawą. A szkoda! Bo to Puszczy Knyszyńskiej zawdzięczamy nie tylko nasze zielone płuca, ale i wodę, która do białostockich kranów w dużej części trafia z rzek płynących w tym wielkim lesie.

Puszcza Knyszyńska jest wesoła, jak nazywa ten las dr Włodzimierz Kwiatkowski, jej wieloletni badacz. Wesoła, bo znajdziemy w niej wzgórza, doliny rzek i strumieni, zabagnione niecki, a krajobraz nigdy nie jest monotonny. Bardzo lubię to określenie doktora Kwiatkowskiego. Moim zdaniem najtrafniej oddaje charakter tej puszczy.

Puszcza Knyszyńska jest młodszą i wciąż mało znaną siostrą Puszczy Białowieskiej. Ten zwarty kompleks leśny swoją obecną nazwę zawdzięcza Knyszynowi, miastu założonemu przez króla Zygmunta II Augusta, który spędził w nim ostatnie lata swojego życia. Jednak w skład obecnej Puszczy Knyszyńskiej wchodzi nie tylko dawna Puszcza Knyszyńska.

Puszcza Knyszyńska wyodrębniła się z wielkiej Puszczy Pogranicza, położonej na styku terytoriów Mazowsza, Jaćwieży, Rusi i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Obecnie w jej skład wchodzą dawna Knyszyńska, Błudowska, Kryńska i inne kompleksy, które były wydzielane z dawnego pasa wielkich lasów. Nie wiemy, dlaczego po drugiej wojnie światowej przyjęła się ostatecznie nazwa Knyszyńska, a nie inna dla wszystkich historycznych puszcz. To, że tak rozległy kompleks leśny przetrwał do dziś, zawdzięcza późnemu procesowi zasiedlania. Przez wieki było to miejsce, gdzie ścierały się wpływy różnych kultur, a przede wszystkim wojowie, rycerze i zbrojni. Teren nie sprzyjał osadnictwu, dopóki nie zapanował tutaj spokój. Dopiero kolonizacja tych leśnych obszarów, która rozpoczęła się w XVI wieku, doprowadziła do trzebieży dawnych kompleksów leśnych. To wtedy doszło do wydzielenia wspomnianych puszcz, których nazwy nie przetrwały próby czasu, poza jedną nazwą – Puszcza Knyszyńska.

Dwudzieste stulecie przyniosło najbardziej znaczącą presję na te obszary, związaną z wycinką drzew. Szczególnie dotkliwy był okres pierwszej wojny światowej, kiedy niemiecka administracja tego obszaru wycięła ponad 10 tysięcy hektarów lasów, gdzie rosły najstarsze drzewostany. Powstały tartaki, leśna kolejka wąskotorowa, a drzewa wywożono. Wycinka przybrała na sile w okresie okupacji sowieckiej, a następnie w czasach PRL.

Mimo tej presji na terenie Puszczy Knyszyńskiej przetrwały fragmenty lasu nieprzekształcone aż tak zancznie przez człowieka. Szczególnie tam, gdzie płynęły puszczańskie strugi, strumienie i rzeki. Na puszczańskich mokradłach. Nie bez znaczenia jest również fakt, że dzięki staraniom lokalnych przyrodników w latach 80. i 90. doszło do powstania większości rezerwatów przyrody. Z kolei duża część obszaru Puszczy Knyszyńskiej znalazła się w granicach Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej – największego parku krajobrazowego w Polsce, który obejmuje wraz z otuliną obszar 126 000 hektarów – bez otuliny 72 860 hektarów. Prekursorem ochrony tego obszaru był botanik, profesor Witold Sławiński. To jego imię nosi park krajobrazowy, który powstał w setną rocznicę urodzin Profesora w 1988 roku. Być może kiedyś jego część zostanie parkiem narodowym.

Rozległość tej Puszczy sprawia, że stała się schronieniem dla wielu rzadkich i chronionych gatunków zwierząt. Oprócz wilka i rysia, występują w niej najwięksi roślinożercy, żubry. Schronienie w knyszyńskich ostojach znajduje łoś. W lasach Puszczy Knyszyńskiej gniazda zakładają gatunki wymagające ochrony strefowej, wśród nich orlik krzykliwy, sóweczka i włochatka. Występuje szereg gatunków ptaków chronionych unijnym i polskim prawem. To wszystko czyni z Puszczy Knyszyńskiej jedną z najcenniejszych ostoi przyrody. Stąd jej obszar jest chroniony dyrektywą siedliskową i ptasią w ramach sieci NATURA 2000.

Dziś Puszcza Knyszyńska jest idealnym miejscem na odpoczynek przez cały rok. Na turystów czekają stare fragmenty lasu, pagórki, trasy narciarskie, konne, rowerowe i piesze, a na odkrywców tajemnice historii. Warto już teraz zaplanować wizytę w tym lesie. Z pewnością trudno będzie zapomnieć o tym miejscu, które jest stosunkowo mało znane w Polsce.

Puszcza Knyszyńska nie podzieliła jak dotąd losu Puszczy Kampinoskiej. Nie powstał w niej park narodowy, chociaż takie plany pojawiły się w latach 80., prawie cztery dekady temu. Do dziś nie jest też puszczą metropolitalną, jak jej podwarszawska krewna. Może to dziwić, bo Puszcza Knyszyńska w wielu miejscach znacznie przewyższa pod względem przyrodniczym kampinoskie lasy, jeśli porównamy je z tymi knyszyńskimi. Pandemia częściowo tę sytuację zmieniła, ale wciąż białostoczanki i białostoczanie mają do odkrycie niezwykły las, który otwiera swoje podwoje już za granicami miasta. Bardzo do tego wszystkich zachęcam.

W 2022 roku ukazała się moja książka poświęcona Puszczy Knyszyńskiej. Zachęcam do jej lektury. Jednocześnie niezmiennie polecam wędrówki po najbliższej mojemu sercu Puszczy Knyszyńskiej, która stała się moją najlepszą nauczycielką, zachęcającą do poznawania świata przyrody.

Paweł Średziński

Roześlij dalej!